Espresso’wy Listopad

Listopad przeciekł mi generalnie przez palce. Tak szybko jak przyszedł, tak szybko poszedł. Wir pracy przygotowujący do świątecznego okresu, domowe obowiązki, kiepska pogoda powodująca marne samopoczucie moje i Panny Zuzanny spowodowało miesiąc lenistwa i wymuszonego odpoczynku.

Krótkie dni, długie wieczory, i coraz więcej zimna, motywują mnie głównie do snu i lenistwa.

Jedyny plus minionego miesiąca to nowy gadżet w mojej kuchni. Zestaw do parzenia kawy i nowa kawa o smaku pomarańczy. Uwielbiam takie rozgrzewające kawy w okresie, kiedy robi się coraz zimniej i coraz szybciej ciemno.

Na grudzień mam już zaplanowany tygodniowy wyjazd z pracy etatowej. By pomagać otwierać nowy sklep w innym mieście. Zapowiada się spore wyzwanie i możliwość nauczenia się czegoś nowego. Mam nadzieję że podołam.

Prasówka do kawusi.

  1. Jeżeli ktoś tak jak ja jest zainteresowany własny biznesem jako freelancer to Artykuł LifeMenagerki na pewno co nieco wam podpowie…
  2. TUTAJ prócz artykułu Agnieszki na temat pracy na własną rękę znajdziecie drugi ARTYKUŁ polecony przez Nią.
  3. O tym jak często wstydzimy się prosić o pomoc chociaż jej potrzebujemy. Panna Anna Biega

Czas na jeden z piękniejszych okresów roku, chociaż dla mnie już nie koniecznie, będzie tak szczęśliwy, jak jeszcze dwa lata temu. Dla mnie to czas, by nauczyć się doceniać to co posiadam.