Samotna mama też może mieć czas.

Czasem życie płata nam figle. Marzymy o szczęśliwym domu, założenia pięknej rodziny jak z bajki a rzeczywistość okazuje się szara i rozczarowująca. Zostajesz sama z małym dzieckiem i musisz na nowo organizować swoje życie. A przecież każda nawet samotna mama chce mieć czas dla siebie. Każdy etap rozwoju dziecka jest inny. Kiedy piszę ten wpis moja Panna Zuzanna kończy właśnie 5 lat. Chodzi już do przedszkola i rozumie, co się do niej mówi. Jednak oczywiście nie zawsze było tak kolorowo. Była mniejsza, bardziej wymagająca.

Aktualnie wychowuje 5 letnią Zuzannę, pracuję w sklepie na etacie, próbuję rozkręcić blog i własną firmę. Moja doba jak każda inna ma tylko 24h a jeszcze trzeba się wyspać. Do tego gdzie czas dla siebie i swoje pasje ?

Jak sobie radzić z samotnym wychowywaniem malucha i mieć jeszcze czas dla siebie ? Mam na to kilka sprawdzonych sposób.

Bez względu na wiek:

  • Od początku do dziś dnia podczas drogi do pracy słucham audiobooków. Zazwyczaj tych motywacyjnych lub po prostu książki. Nie słucham tylko tego, z czego potrzebowałabym zrobić notatki. Chyba, że jadę pociągiem. Wtedy mam też przy sobie notatnik i długopis.
  • Drzemki wykorzystuję do pracy głównie przed komputerem. Nie jest to głośna praca i nie ma ryzyka, że zbyt wcześnie ją obudzę.
  • Wieczory to czas na książkę. Zakupiłam lampkę, którą wtyka się bezpośrednio do kontaktu. Można w niej ustawić intensywność światła. Małej nie przeszkadza przy zaśnięciu mi oświetla książkę.

Kolejne etapy:

Najciężej jest chyba z noworodkiem. Jako samotna mama uwielbiałam wszystkie maty edukacyjne, foteliki do zabawy i wszystko, co można złożyć do małych rozmiarów i przenieść. Na macie wymieniałam zabawki, co kilka dni by mała za szybko się nie znudziła. I wykorzystywałam drzemki do tego by mieć czas dla siebie. Podczas spacerów z Zuzą, robiłam zdjęcia. Ona spała – Ja szkoliłam swój warsztat. Wieczorem puszczałam delikatną muzykę (bez słów), która pomagała zasnąć mojemu dzieciątku. Jedną ręką głaskałam po brzuszku w drugim ręku trzymałam książkę.

Nauka siadania to pierwszy krok ułatwiający życie. Kupiłam wielki kolorowy sztywny pojemnik na zabawki. Wsadzałam do niego malucha i zakrywałam zabawkami. Minimum godzina spokoju. Kiedy zaczynała raczkować rozkładałam koce i kołdry na podłodze rozrzucałam zabawki i siadałam obok. Miałam czas na odpoczynek czy film.

Kiedy zaczynają się schody:

Roczniak, kiedy zaczyna chodzić potrzebuje więcej uwagi Wtedy przydałyby się oczy dookoła głowy. Jako samotna mama wiedziałam, że jest to ułatwienie, nigdy jednak nie korzystałam z chodzików ani pchaczy do nauki chodzenia. Mała rozwijała się we własnym tempie. Pierwsze samodzielne kroki postawiła na tydzień przed pierwszymi urodzinami i jestem z tego dumna. Wiem, że będą tacy, którzy powiedzą, że to późno. I co z tego ? Tak widocznie się pod tym względem rozwijała. Za to szybko zaczęła mówić. Takie życie. Jak wtedy sobie radzić ? Czas na miękkie klocki, miękkie książeczki itp. zabawki. Zabezpieczanie rogów na wysokości głowy dziecka i chowanie przedmiotów, które mogłyby być niebezpieczne. Wiązanie szafek by dziecko w razie potrzeby złapania się ich nie poleciało do tyłu (no chyba, że macie małego grzebacza to dodatkowa kwestia, dlaczego warto zabezpieczyć drzwi). Na koniec warto pamiętać być dużo do dziecka mówić, nawet, jeżeli robisz coś innego. Mówić, mówić, mówić. Głos mamy działa na dziecko bardzo kojąco i pomaga mu czuć się bezpiecznie. Przyciąga uwagę i często odwraca zainteresowanie od tego, czego dziecko robić nie powinno.

Sięgaj po ogólnodostępną pomoc:

Dwu i Trzy latek to moment, kiedy przygotowujemy dziecko często do przedszkola. Staramy się rozwijać jego zdolności manualne. Maluch umie już chodzić, często całkiem dobrze się porozumiewa, i zaczyna być w kilku aspektach samodzielne. Wtedy zaczyna się już coraz prostsza droga do wykreowania chwili dla siebie w ciągu dnia. Oczywiście drzemka w ciągu dnia nadal jest potrzebna. Ta godzinka lub dwie To zawsze dodatkowy czas dla mamy. Tu już możemy sięgać po rozwijające zabawki uczące kreatywności. Kredki na paluszki przeznaczone dla takich maluszków. Książeczki z kolorowymi obrazkami lub z dźwiękami. Misie, które mówią i śpiewają.

Cztery latka i wyżej to czas poznawania świata. Coraz większej chęci bycia samodzielnym. Wtedy już można zachęcać dziecko do samodzielnej pracy manualnej, która będzie wspomagać rozwój motoryki małej rączki. Więcej o rozwijaniu motoryki u 4 latków przeczytacie w TYM wpisie.

 

Samotna mama ma prawo spełniać siebie i swoje pasje. Jakie macie sposoby na zajęcia dla dzieci by znaleźć chwilę dla siebie ? Pochwalcie się w komentarzu.